Wietnamskie przygody każdą porą – część pierwsza.

Czekałam na ten wyjazd z wytęsknieniem (bilety kupiliśmy w grudniu, po drodze czekało mnie zakończenie roku szkolnego i zmiana pracy oraz podróż do Europy) i chyba nigdy nie byłam tak przygotowana na żadną eskapadę!

Od jakiegoś czasu oboje z Zamaanem przebąkiwaliśmy na zmianę jak fajnie byłoby zobaczyć coś poza Japonią, więc kiedy odkryłam super tanie bilety do Hanoi i przeliczyłam oszczędności z prywatnych lekcji nie zastanawiałam się za długo. Udało nam się też potem dokupić w przystępnej cenie bilety wewnątrz Wietnamu i tym sposobem udało nam się odwiedzić 3 miejsca: zatokę Ha Long, starożytne miasto Hoi An i stolicę Wietnamu – Hanoi. O tym ostatnim nie ma co pisać, bo 1)jest olbrzymie, a mieliśmy tylko kilka godzin 2)wszystko było pozamykane, bo..Święto Pracy!

Dzisiejszy wpis dotyczyć będzie zatoki Ha Long, najlepsze (czyli Hoi An) zasługuje na osobny post.

Lot do Hanoi z tokijskiego lotniska Narita zajął nam 5,5 godziny, lecieliśmy liniami VietJet, które, przynajmniej w mojej głowie, słyną z tego, że są zawsze opóźnione ;P Lecieliśmy z VietJetem 3 razy w ciągu 7 dni i lot opóźniony był..3 razy. Tanie linie lotnicze, am I right?

Z Hanoi do Ha Long dotarliśmy taksówką (3,5 godziny z przerwą na wykorzystanie faktu, że dopiero co wylądowaliśmy i nie ogarniamy waluty czyli przystanek po drodze na zakupy – wydaliśmy..30 dolarów na 5 mikro paczek suszonych owoców i 2 puszki coli – tak, to bardzo drogo!).

W Ha Long przez 3 dni widzieliśmy może z 10 innych turystów. Przyczyna jest prosta – do Ha Long przyjeżdża się tylko po to, aby przesiąść się na statek i tak spędzić tydzień, z dala od..Wietnamu. Zatoka jest przepiękna, miasto już mniej. Gentryfikacja i ubóstwo to dwa słowa, które towarzyszyły nam przez te 3 dni – normą są super wypasione wieżowce budowane na ruinach starych budynków mieszkalnych, często wyburzonych w połowie, w drugiej połowie można było zobaczyć wciąż mieszkających ludzi. Wietnam rośnie w turyzm, powstają więc w centrach olbrzymie pozłacane hotele, niestety nie ma to żadnego pozytywnego wpływu na życie najuboższych.

W Ha Long są 3 miejsca wegańsko-wegetariańskie, 2 to słynne na całym świecie sekciarskie Loving Hut (spory wybór “mięsa” wegańskiego, doprawionego po wietnamsku), a 1 to rodzinna mikro knajpka po drugiej stronie zatoki. Idealne na 2 dni, 3 dnia brakuje błonnika i czegoś zielonego na talerzu. Kto by pomyślał!

Po Ha Long poruszaliśmy się głównie piechotą albo taksówką (zamawianą przez przesympatycznego starszego pana, którego syn był właścicielem naszego hotelu – dzięki temu też raczej nikt nas nie próbował oszukać;), dzięki temu udało nam się przejść ponad 45 km oraz dotrzeć do miejsca, z którego rusza bardzo fajna kolejka linowa, więc zobaczyliśmy również zatokę z góry.

Wiem, że sporo osób decyduje się na dosyć niebezpieczną i nielegalną wyprawę czyli na wspinaczkę na Poem Mountain (która jeszcze do zeszłego roku była dostępna dla turystów, ale po serii pożarów została ogrodzona drutem kolczastym i teraz, żeby się na nią wspiąć trzeba..wspiąć się na 3 metrowy płot i walczyć z małpami..), aby zobaczyć zatokę z góry – my jesteśmy kompletnymi cykorami i na samą myśl o tej wspinaczce miałam w głowie wietnamskie więzienie. Nie, dzięki, postoję:)  Żądnym historii z wspinaczki na Górę Wiersza polecam wpisy na tripadvisor – tu, ubaw po pachy;)

3 dni spędzone w Ha Long zupełnie nam wystarczyły, więc z radością spakowaliśmy manatki i wyruszyliśmy, uciekając przed pierwszym deszczem!, do słynnego starożytnego miasta Hoi An.

A tu trochę fotek:

halong1-1halong2-1halong4-1halong3-1halong7-1halong13-1halong5-1halong14-1halong11-1halong9-1halong10-1halong8-1halong6-1halong12-1

 

 

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s