Lekcja gotowania z BentoYa Cooking w Tokio – jak ugotować najlepszy ramen jednocześnie super się przy tym bawiąc?

W styczniu rozpoczęłam współpracę z bardzo fajną firmą, której poczynania śledzę od kilku miesięcy. Firma ta nazywa się BentoYa Cooking i to o niej będzie dzisiejszy wpis. Nie jest on jednak w żadnym stopniu sponsorowany (chociaż ramen był naprawdę wybitny!), po prostu dla dobrych, fajnych ludzi zawsze znajdzie się miejsce na moim blogu:)

BentoYa, założona w zeszłym roku przez dwie rewelacyjne dziewczyny – Akiko Sugawara i Rinę Ikeda (więcej o samej firmie możecie przeczytać tu: BentoYa), od kilku miesięcy rośnie w siłę i zyskuje na popularności, a ja w zeszły weekend miałam w końcu okazję, aby przekonać się dlaczego.

Zebraliśmy się z Zamaanem z samego rana, aby z naszej Tsukuby dotrzeć do Tokio na godzinę 10:30. Kuchnia BentoYa znajduje się w samym sercu Tokio, w dzielnicy Yotsuya, która jest częścią Shinjuku. Nam udało się tego dnia załapać na aż dwa różne warsztaty – pierwszym był ten z przygotowania ramenu (ラーメン) czyli japońskiej zupy z makaronem, na wywarze, z warzywami lub mięsem. Bazą naszego ramenu był samodzielnie przygotowany wywar (dashi) z glonów kombu i grzybów shiitake. Do tego warzywa, mleko sojowe i tahini i tantanmen gotowy! Pyszka!

Następnie, bo kto je ramen bez pierożków gyoza, zabraliśmy się za przygotowanie farszu. Gotowana komosa ryżowa (mało japońska, ale pasowała jak ulał!), tofu, grzyby, gotowana kapusta, imbir, czosnek, sos sojowy i przyprawy to  wszystko co potrzeba, aby przygotować idealny farsz. Najfajniejszym odkryciem było jednak dla mnie to, że w sklepach można kupić już gotowe i przygotowane ciasto na gyozy, wycięte, obsypane mąką i gotowe do użycia, dzięki temu coś co wydawało mi się zajęciem na kilka dobrych godzin zajęło nam może z 15 minut. Nauczyłam się też robić piękną gyozową falbankę:) Pierożki gyoza smażone są na patelni, wystarczy kilka minut, aby były gotowe do spożycia. Do tego sos z octu ryżowego, miso, cukru i sosu sojowego i pyszne danie gotowe. Nic tylko jeść!

Kolejnym warsztatem, na który się załapaliśmy był ten z wegańskich i bezglutenowych słodyczy (objadłam się jak bąk!). Część ciast była już przygotowana – Akiko upiekła słynny już sernik z..miso, którego smak i aromat będzie mi się śnił po nocach oraz czekoladowe ciasto ala brownie. Wspólnie przygotowaliśmy natomiast moje ukochane ichigo daifuku czyli ryżowe mochi z anko (pastą z fasoli na słodko) i truskawką oraz spring rollsy..na słodko! Z owocami, tofu i pastą z białej fasoli, smażone w głębokim tłuszczu.

Mistrzynie kuchni BentoYa mówią bardzo dobrze po angielsku, warsztaty z gotowania są więc rewelacyjną opcją na prezent, super pomysłem dla odwiedzających Japonię i rewelacyjnym sposobem na spędzenie czasu w weekend:) Dziewczyny są naprawdę przesympatyczne, odpowiadają na każde pytanie i widać, że uwielbiają to co robią. Jeśli ktoś planuje odwiedzić Japonię w najbliższym czasie – zapraszam serdecznie na warsztaty, super edukacyjne, mega smaczne i naprawdę ciekawe!

A tu trochę zdjęć, tak żeby wam narobić smaka!

12435678913111210

 

 

 

3 Comments

    1. Nisia, totalnie polecam, zwłaszcza że 16 marca mają warsztaty z przygotowywania sushi, sama chciałabym się na nie wybrać, ale lecę wtedy do Europy (w Japo musi być równowaga, Ty przylatujesz ja wylatuję, Polacy w Japonii sztuk +/-1 bez zmian;).

      Liked by 1 person

      1. Haha! 😀
        Jeśli się uda to pójdziemy, bo 16 marca o 9:15 dopiero lądujemy w Tokio i nie wiem jak to będzie z jetlagiem. 🙂 Ale dla mnie warsztaty z przygotowania sushi jak najbardziej na tak 😀

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s