Jak się pracuje w Japonii? Moja historia i mini poradnik.

Jako że dostaję sporo pytań o to jak mi się pracuje w Japonii i jak się w ogóle zabrać do czegoś takiego jeśli praca w Japonii jest wysoko na liście “to do before I die” piszę posta o tym jak to wyglądało u mnie.

W 2016 roku przeprowadziłam się do Stanów, mój partner dostał wtedy pracę na MIT w Cambridge, a firma dla której pracowałam w Polsce całkiem przychylnie spojrzała na opcję jednoosobowej odnogi swego korpo na Stany. Jak zaskakująco spora grupa Polaków tak i ja miałam określone wyobrażenie o Stanach i pomimo, że racjonalnie nie myślałam o żadnym American dream to gdzieś w głowie widziałam Stany jako krainę wegańskim mlekiem i miodem płynącą.

Stany, jak to mają jednak w zwyczaju, dosyć szybko zweryfikowały tę bajeczkę i po 10 miesiącach mieszkania w super obskurnym mieszkaniu na poziomie ogródkowym (garden effin level aka piwnica z mini okienkiem, nigdy więcej), cen z kosmosu (mieszkanie nora za jedyne 1800 dolców..), rasizmu do kwadratu i ludzi-masek (We should definitely get together very soon, I just loooooove spending time with you..) zdecydowaliśmy się na zmianę środowiska. Zamaan dostał propozycję pracy w Japonii, i po kilku dniach rozmów, zdecydowaliśmy się na przeprowadzkę. Lecieliśmy osobno – Zamaana bilet sponsorowała firma, na mój bilet wydaliśmy reszteczkę oszczędności (leciałam więc do Tokio z Bostonu przez.. Szwajcarię!).

W Tokio wylądowałam 15 marca, a pracę zaczęłam…4 kwietnia, jeśli mnie pamięć nie myli. Pracuję w angielskojęzycznym przedszkolu, a ostatnie doświadczenie z pracą z dziećmi (nie licząc rozwydrzonych korpo-szczurów, którzy są jak dzieci tylko gorzej) odbyłam ucząc angielskiego dobre..10 lat temu? Priorytetem był mój poziom języka angielskiego (i desperacja tej szkoły, nauczycielka, którą chcieli zatrudnić zrezygnowała po 1 dniu). Nie była to moja praca marzeń, jednakże lepszy rydz niż nic (ależ mnie dzisiaj przysłowia niosą, ho ho). W trakcie pracy w przedszkolu, z myślą o zmianie poszłam na rozmowę kwalifikacyjną w jednej ze szkół językowych w Tsukubie i tę pracę też dostałam (a było to może ze 2 miesiące po rozpoczęciu pracy w przedszkolu) – nie zdecydowałam się jednak tam zostać, bo warunki zupełnie mi nie grały.

Co mi się podoba w tej pracy? Godziny – pracuję od 9:30 do 14:30, za godzinę dostaję 2000 jenów. Lubię też dzieciaki, z którymi pracuję i metodę, którą uczę – Montessori.

Co mi się mega nie podoba? To że dostaję kasę za przepracowane godziny, żadnych płatnych wakacji, żadnego chorobowego (a dzieciaki chore są ciągle, więc jestem regularnie przeziębiona, w zeszłym roku załapałam nawet grypę). Rodzice płacą za 12 miesięcy, szkoła zamknięta jest przez 3 tygodnie na przełomie marca i kwietnia, przez 6 tygodni latem i 2 tygodnie zimą – nauczyciele są więc bezrobotni, bo nie dostają ani jena, przez ponad 2,5 miesiąca.. . Jest to niestety japońska norma – znam pełnoetatowych pracowników, którzy pracują na takich samych zasadach. Są szkoły, które zatrudniają na cały etat, pracownicy mają wtedy urlop, ale tylko wtedy kiedy szkoła jest zamknięta, po prostu dostają pełną pensję (nie tak jak ja). Czyli de facto szkoła decyduje o tym kiedy masz wolne. Ważne jest też to, że godziny pracy w japońskich szkołach językowych są dosyć hardkorowe – często pracę zaczyna się o 13, a kończy o 22 – pamiętaj, że możesz mieć godzinę, 1,5 godziny, a nawet i 3 godziny przerwy i nie dostaniesz za to żadnych pieniędzy, może być tak, że spędzisz w szkole 9 godzin, a zapłacą Ci za..5.

W tej chwili szukam nowej pracy, również w przedszkolu, bo całkiem to lubię, ale na innych zasadach, więc trzymajcie kciuki:)

Co więc doradziłabym tym, którzy chcieliby spędzić rok lub dwa w Japonii, ucząc angielskiego?

  1. Jeśli masz możliwość – szukaj pracy na miejscu. Coraz mniej szkół akceptuje osoby, które nie przebywają w Japonii, wymaga rozmów kwalifikacyjnych osobiście zamiast Skype. Jeśli nie masz takiej możliwości – zrób najpierw papiery potwierdzające znajomość języka (w tym kurs nauczycielski – nie najtańszy, ale się zwraca), zdobądź doświadczenie nauczycielskie w Europie, a dopiero potem aplikuj. Oczywiście to tyczy się osób, które nie są native speakerami języka angielskiego – jeśli jesteś nativem to wszystkie drzwi stoją przed tobą otworem, i nie jest to ten sam otwór, który widzimy my;)
  2. Pamiętaj o tym, żeby w CV wypunktować każde doświadczenie związane z pisaniem/mówieniem/pracą w języku angielskim, to się naprawdę liczy.
  3. Nie zrażaj się początkowymi problemami – praca w Japonii to inny świat i początki bywają trudne. Tak jak Japonia na pierwszy rzut oka aka pierwszy miesiąc jest trudna. Ale to mija, nie martw się:)
  4. Gdzie szukać? Jeśli chodzi o strony, na które warto zaglądać to polecam grupy na fb, zwłaszcza te lokalne jeśli zależy Ci na mieszkaniu poza Tokio. Polecam też gaijinpot, tam ofert pracy jest naprawdę sporo.
  5. Ja miałam fuksa, bo kiedy praca mnie znalazła miałam już wizę inną niż turystyczna, ale to nie jest duża przeszkoda, większość szkół sponsoruje obecnie wizy i jeśli będą chcieli cię zatrudnić to reszta to już tylko formalność.
  6. Dużym plusem jest zawsze choćby podstawowa znajomość języka japońskiego – to pokazuje, że Japonia jest Twoim priorytetem i że nie jesteś kolejnym pierwszym lepszym z “orientalną fantazją”. Hiragana i katakana to kwestia praktyki, w wielu miejscach nad kanji znajdziesz info jak się je czyta. Poświęć trochę czasu na opanowanie podstawowych zwrotów, a jak masz więcej czasu zapisz się na kurs językowy albo korepetycje (sama tak uczę się japońskiego, polecam totalnie).

To chyba wszystko – jeśli macie jakieś pytania to piszcie śmiało, jeśli mi coś umknęło, tym bardziej piszcie!

1 Comment

Leave a Reply to followthewhiterabbit_by_dede Cancel reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s